Dalsza ewolucja nowoczesnych sposobów pracy i zatrudnienia – coworking

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Agnieszka W.

Czytano: 390 razy | Kategoria: Praca | Ilość słów: 438 | Data: Thu, 19 Jan 2012 | 2 komentarzy

Zagłębiając się w tematykę najnowszych rozwiązań stosowanych w sposobach pracy i zatrudnieniach, słyszeliśmy już bardzo wiele o freelancingu, outsourceingu, wirtualnych biurach, pracy zdalnej.

Najczęściej są to jednak same pozytywy, które oczywiście dominują, jednak we wszystkich artykułach na ten temat, całkowicie zapomina się o tak zwanej "drugiej stronie medalu".

Bardzo wiele osób, które pracują samotnie w domu, zatraca granicę pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym. Nie każdy bowiem potrafi rozsądnie gospodarować swoim czasem. Część osób zatrudnionych zdalnie, popada w pracoholizm. Z własnego domu tworzą wirtualne biura, całe dnie spędzają przed komputerem, rezygnując z życia towarzyskiego lub nawiązywania naturalnych relacji międzyludzkich w tak zwanym "realu".
Okazuje się, że brak naturalnego środowiska pracy doprowadzić może do zupełnego zatracenia dystansu do wykonywanych zadań. Taka osoba nie ma możliwości porównania efektywności swoich działań z pracą innych osób, co również może zmniejszyć same chęci, obniżyć poziom kreatywności, jako że brak tu naturalnej, zdrowej rywalizacji.
Jak można się było dowiedzieć z opublikowanych przez firmę DGA badań, już co setny Polak wykonuje swoją pracę w domu, a co piąty chciałby być zatrudnionym właśnie na takich zasadach. Co ciekawe, całkowicie inaczej wygląda tu podejście Amerykanów, którzy już jakiś czas temu stwierdzili, że praca zdalna wcale nie jest tak dobrym rozwiązaniem. I to właśnie oni wpadli na pomysł, aby pracować razem, początkowo w kafejkach czy barach. Mimo że każdy z nich pracował dla innej firmy i zajmował się zupełnie innym projektem.

Wszystko zaczęło się w roku 2006. Tak zwany ruch Jelly, zapoczątkował 27 letni informatyk, Amit Gopta. Pewnego razu zapytał on na swoim blogu, czy inni nie chcieliby popracować razem z nim. Pomysł ten spodobał się wielu osobom. Szybko również doszli oni do wniosku, że przestrzenie wspomnianych kafejek czy barów nie sprzyjają pracy. Zaczęli więc wynajmować wspólnie przestrzenie biurowe.  
Tak powstał coworking, a owe miejsca pracy zaczęto nazywać centrami coworkingu. W takim miejscu nie ma szefa, więc nadal pracownicy zachowują wszelką swobodę. Zyskują jednak twórczą atmosferę pracy, dodatkowe motywacje i towarzystwo. Te korzyści okazały się tak ważne, że wyznawców coworkingu z każdym rokiem przybywa, a rozwiązanie te zaczęto wprowadzać również w Polsce. Prężnie rozwija się Jelly działające w Krakowie ze sprawą Fundacji IT, która zorganizowała kampanię Akcja Kawa: Pracuj w knajpie! Restauratorzy udostępnili bywalcom bezprzewodową sieć wi-fi i przesunęli czas otwarcia na 8 rano. Czy koncepcja ta rozpowszechni się w innych miastach Polski i czy sam pomysł będzie ewoluował? Czas pokaże. 

Podpis


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl