Biuro bez wydzielonych stanowisk pracy – NTB

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Agnieszka W.

Czytano: 392 razy | Kategoria: Praca | Ilość słów: 500 | Data: Thu, 19 Jan 2012 | 2 komentarzy

NTB, to skrót od Non-Territoriales Büro, koncepcji, w której założeniu pracuje się bez przydzielonych na stałe, stanowisk pracy. Pomysł ten zapoczątkowała pewna obserwacja. Okazało się, że bardzo często wykonujemy swoje obowiązki pracownicze, nie tylko przy biurku.

Pracujemy w terenie, podchodzimy do innych pracowników w momencie pracy nad zespołowym projektem, przechodzimy do innego pomieszczenia w celu przeprowadzenia rozmowy telefonicznej. Rzadko kiedy zdarza się, że przy biurku siedzimy całe osiem godzin. Dodatkowo, w momencie gdy pracownik jest na urlopie czy zwolnieniu lekarskim, jego biurko przez dłuższy czas stoi puste.
Kierując się tym sposobem myślenia, postawiono na bardziej wydajne i ekonomiczne zagospodarowanie przestrzeni biurowych.
Przed rozpatrzeniem tej koncepcji, chodziło przede wszystkim o to, aby przy jednym biurku, można było wykonywać jak najwięcej prac. W efekcie jednak, nie można było skupić się na konkretnym zadaniu, a kontakty międzyludzkie zostały tu ostro ograniczone. Ponadto, aby stworzyć tak wyposażone indywidualne miejsca pracy dla kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu pracowników, potrzebna była bardzo duża przestrzeń.

W roku 1985, w artykule pt. Your office is where you are, przedstawiono rewolucyjną koncepcję. Według niej, przestrzeń biura miała mieć wydzielone strefy nie ze względu na pojedynczych pracowników, ale zadania jakie oni wykonują. Chodziło o stworzenie stref takich, jak miejsce do spotkań, sala do pracy projektowej, strefa zaciszona do pracy wymagającej skupienia. Ten pomysł nadal jest wykorzystywany. Projektuje się pomieszczenia biurowe, z uwzględnieniem przede wszystkim ich funkcjonalności, a nie jedynie aspektu "rozmieszczenia pracowników".
Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, pomysł ten spotkał się jednak w większości z krytyką. Warianty koncepcji NTB, można było bowiem zastosować jedynie w dużych przedsiębiorstwach z branży IT i konsultingu.
Przeprowadzone w 2003 roku badania, pokazały jednak, że sposób naszej pracy staje się coraz bardziej mobilny i elastyczny. Rozsądnym było więc projektowanie biur z nastawieniem przede wszystkim na prace zespołową i telepracę.
O ile jednak ze względów ekonomicznych takie rozwiązanie mogło okazać się najlepsze, o tyle bardzo wielu pracowników podchodziło do niego niezbyt przychylnie. W wyniku wprowadzenia takiego rozwiązania pracownik tracił bowiem swoje "własne" miejsce, a wraz z tym, jakiś poziom prywatności. Aby w jakiś sposób zrekompensować tę "stratę", w przestrzeniach firm zaczęto dodatkowo wydzielać atrakcyjne strefy, takie jak siłownie czy kawiarenki.
Pomysł ten w dalszej ewolucji przerodził się w koncepcje wirtualnych biur. Tu całkowicie oddano się priorytetowi, jakim jest ekonomia. Właściciel firmy korzystający z wirtualnego biura, korzystał z przestrzeni biurowej tylko w momencie, gdy faktycznie była taka potrzeba. Przykładowo podczas organizowania konferencji czy spotkań. Ten typ rozwiązania wykorzystują przede wszystkim te przedsiębiorstwa, które zatrudniają osoby pracujące zdalnie.
Można więc powiedzieć, że nadal jesteśmy na etapie poszukiwania najlepszych rozwiązań, sposobów pracy, zatrudnienia i organizacji przestrzeni biurowych. Wniosek jest taki, że nie ma tu jednego, idealnego rozwiązania dla każdej branży. Rozwiązania te, jeszcze przed wdrożeniem, powinny być gruntownie przeanalizowane właśnie z uwzględnieniem indywidualnych cech i potrzeb. 

Podpis


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl