Stare wartości w nowym przebraniu – rozwój kinematografii

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Admin

Czytano: 444 razy | Kategoria: Film i kino | Ilość słów: 368 | Data: Mon, 25 Nov 2013 | 2 komentarzy

Na ekranach kin pojawiła się kolejna odsłona przygód superbohatera stworzonego przez amerykańskiego twórcę komiksów, Stana Lee.

Mowa tu oczywiście o filmie „Thor”, którego tytułowy bohater, choć po raz pierwszy w kinach pojawił się w roku 2011, już zdążył stać się postacią niemalże kultową. Pierwsza odsłona jego przygód zarobiła prawie 500 milionów dolarów, a ta („Thor: Mroczny świat”) przyniesie z pewnością tyle samo, o ile nie więcej. Co sprawia, że współczesna kinematografia tak świetnie się sprzedaje?

To, co zmienne…

Lubimy kino. Może dlatego, że zazwyczaj jest to rozrywka wymagająca mniej niż teatr lub opera, a może po prostu pozwala oderwać się nam od codzienności. Nieważne. Dość, że kinematografia nie traci na znaczeniu od lat, a jednak zmienia się. To, co cieszyło ludzkie oko pięćdziesiąt czy nawet piętnaście lat temu, dziś nie przykuwa uwagi w ten sam sposób. Przeciwnie: filmy zrealizowane starą techniką raczej wywołują w nas zażenowanie. Ludzkie wymagania ewoluują, a wraz z nimi ewoluuje kino.

Podstawową techniką wykorzystywaną przez dzisiejszych filmowców jest niewątpliwie cyfrowy trójwymiar. Wszystko, co nowe musi koniecznie pojawić się w 3D, bo tylko w ten sposób może dostarczyć widzom niezapomnianych wrażeń, dosłownie „wbić w fotel”. Naturalnie nie w każdym filmie będzie to potrzebne, jednak jeżeli twórcy naprawdę zależy na tym, aby dopracować film od strony technicznej, bez 3D się nie obejdzie.

kino.jpg

… i to, co niezmienne

„Spider-Man” pojawił się w kinach w 2002 roku, jednak komiks, na podstawie którego nakręcono film powstał już czterdzieści lat wcześniej! Pewne rzeczy po prostu nigdy nie wychodzą z mody, a filmowcy zwyczajnie czekają aż technika pozwoli im przedstawić je w możliwie jak najatrakcyjniejszej formie. Idealny superbohater zawsze wygrywa ze swoimi adwersarzami, no i koniecznie musi przeżyć jakiś romans. Sama idea miłości i zwycięstwa dobra nad złem staje się perfekcyjna, natomiast efekty specjalne jedynie dopełniają całości obrazu.

Nie żyjemy w idealnym świecie – to prawda, dlatego kino od momentu swojego powstania często próbuje nam ukazać inną, lepszą rzeczywistość. Jest ona fantastyczna, może nieco przedobrzona, ale pozostaje przynajmniej jedną z niewielu perfekcyjnych rzeczy w naszym niedoskonałym świecie.

 


Podpis


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl