Polski Bruce Willis

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Mateusz Z

Czytano: 401 razy | Kategoria: Film i kino | Ilość słów: 448 | Data: Sat, 9 Aug 2014 | 0 komentarzy

Nieustraszony John McClane, policjant nie negocjujący z terrorystami i nie używający ,,półśrodków” w walce ze światkiem przestępczym, wynegocjował z producentem polskiej wódki Sobieski przed 5 laty intratny kontrakt sponsorski. Ale w kraju pomiędzy Bugiem a Odrą mamy przecież własnego nieprzejednanego Bruce'a Willisa.

Na pytanie, kto jest największym twardzielem polskiego kina, odpowiedź może być tylko jedna – Bogusław Linda. Ten sam Bogusław Linda, któremu wiele osób zarzuca ,,sztuczność”, ,,brak kunsztu aktorskiego” będzie wymieniany mimo wszystko jednym tchem, jako osoba nierozłącznie kojarząca się z mocnym kinem akcji. I z wyrazistymi rolami. Wyrazistymi jak on sam. Czyli obu wyżej wymienionych panów nie łączy jedynie reklamowanie 40% alkoholu etylowego..

 

,,Cyniczny twardziel”, jak często określają go krytycy filmowi, przyszedł na świat 27 czerwca 1952 roku. Zanim stał się idolem generacji ,,Solidarności'', musiał przejść długą i żmudną drogę na szczyt rodzimej sztuki teatralnej i filmowej. Linda ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie i właśnie tam zaliczył swój debiut aktorski, w grudniu 1975 roku, na deskach Teatru Starego imieniem Heleny Modrzejewskiej. Następnie ścieżki jego kariery powiodły przez Teatr Polski we Wrocławiu, by kolejno pracować w Warszawie. Był także wykładowcą we wrocławskiej filii PWST w latach 1977 – 1981.

 

Filmowe szlaki ,,przetarł'' w 1973 roku, kiedy to zagrał w serialu ,,Czarne chmury”. Od samego początku zwrócił na siebie baczną uwagę krytyków i widzów. Niestety, na początku lat 80-tych ubiegłego wieku cenzorzy systemu komunistycznego skutecznie blokowali wiele filmów i spektaklów, toteż dopiero odwilż i zmiany ustrojowe pozwoliły na rozpowszechnianie między innym filmów, w który parał się Linda.

 

Nieocenioną sławę wśród rodaków zdobył dzięki reżyserowi Władysławowi Pasikowskiemu, który najpierw powierzył mu jedną z głównych ról w doskonałym ,,Krollu”, by następnie od Lindy rozpocząć obsadę kultowych ,,Psów”. Rola Franza Maurera to od tamtej pory etykieta polskiego ,,Bruce'a Willisa”. Zagrał również w ,,Sarze”, ,,Demonach wojny wg Goi”, ,,Szamance'', ,,Sezonie na leszcza'', który reżyserował.

 

Jest jednym z najbardziej kasowych polskich aktorów. Nagrał również płytę z zespołem muzycznym Świetliki. Co ciekawe, Bruce Willis na początku swojej kariery... śpiewał. Więc nie tylko filmowe portfolio, charakterystyka granych postaci i zbliżony wygląd fizyczny jest ich cechą wspólną.

 

Bogusław Linda to postać ponadczasowa – uwielbiany przez starsze pokolenia za bezkompromisowość swych kreacji i niesamowicie doceniany przez młodsze generacje. Jako niechęć do polityki i dystans do otaczającego świata jest niemalże zaraźliwa i autentyczna. Był gościem tegorocznego Przystanku Woodstock, gdzie na spotkanie z nim przybyły tłumy. Popularność aktora nie słabnie, a i on by na to nie pozwolił. Popularność bałaby się sprzeciwić woli człowieka, który wcielił się we Franza Maurera.

 

Zainteresowany? Więcej podobnych treści znajdziesz w tym miejscu:



Podpis

Mateusz


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl