Dobre strony śmierci

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: E.P.

Czytano: 428 razy | Kategoria: Kultura i sztuka | Ilość słów: 337 | Data: Tue, 10 Jul 2012 | 3 komentarzy

Śmierć jest słowem, które współczesna kultura chętnie omija. Wciąż bywa ona traktowana jako zakłócenie normalnego trybu życia, a nie jak jego naturalna konsekwencja. Należy jednak pamiętać, że każdy rodzi się z wyrokiem śmierci i jest to najbardziej naturalna rzecz na świecie.

Śmiertelna demokracja. Większość współobywateli narzeka na to, że nie ma w naszym świecie miejsca na równość. Szukamy jej w systemie politycznym w związkach czy też w podejściu do życia. Najlepiej jednak potrzebę sprawiedliwości wypełnia Kostucha, która to traktuje wszystkich ludzi z jednakową surowością. W obliczu śmierci po prostu każdy obywatel jest równy. Śmierć to wspólny mianownik wszelkich ludzkich dążeń i czy tego chcemy, czy nie – wszyscy jesteśmy objęci tą czarną demokracją.

 

Mobilizujący koniec. Obserwatorzy ludzkiej natury są zgodni co do twierdzenia, że brak ograniczeń powoduje stagnację i marazm. Gdyby człowiek mógł żyć wiecznie, prawdopodobnie nie podejmowałby żadnego zbędnego wysiłku. To dzięki temu, że mamy świadomość daty naszego końca, spieszymy się z realizacją swoich celów. Bez tego bata, człowiek najprawdopodobniej nawet by nie zszedł z drzewa. Dodatkowo, śmierć jest poważnym impulsem i tematem twórczym, bez którego nasza kultura byłaby jałowa.

 

Docenianie ludzi. Świadomość tego, że nasi bliscy kiedyś odejdą, sprawia, że przestajemy skupiać się na drobiazgach. Świadomość ograniczonego czasu, jaki spędzimy wspólnie na ziemskiej wędrówce, może wzmocnić smak tego, co jest tu i teraz. Każdy człowiek kiedyś stanie się tylko wspomnieniem dla innych, dzięki czemu bardziej dbamy o to, by te wspólne wspomnienia były dobre. Chowając swoich bliskich, często chowamy swoje urazy, gdyż drobne kłótnie są niczym w obliczu końca.

 

Ramy człowieczeństwa. Data narodzin i śmierci oprawia nieskończoność człowieka w sztywne, biologiczne ramy. Nawet największa osobowość, czy tego chce, czy nie – wreszcie zostanie oprawiona w te dwie daty przy swoim nazwisku. Bez granicy śmierci nie mielibyśmy szans na zamknięcie i podsumowanie czyichś dokonań. Ogromna potęga niektórych jednostek może zostać zamknięta i podsumowana przez kolejne istnienia. Czy taka kolej rzeczy jest okrutna czy też piękna, artyści spierają się już od wielu stuleci.



Podpis


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl