Wino winnym zaniedbania?

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Mateusz Z

Czytano: 379 razy | Kategoria: Alkohole | Ilość słów: 357 | Data: Wed, 6 Aug 2014 | 0 komentarzy

Wino, jako jeden z najstarszych i najszlachetniejszych trunków znanych ludzkości, jest z uwielbieniem spożywane przy wielu okazjach. Prawdziwi koneserzy mozolnie i skrupulatnie wybierają te ich zdaniem najlepsze. Nie znoszą półśrodków. Tym bardziej, jeśli w grę wchodzą duże pieniądze.

W 2006 roku Julien LeCraw, amerykański milioner pochodzący z Atlanty, zakupił od londyńskiej firmy Antique Wine Company butelkę Chateau d'Yquem, pochodzącą z 1789 roku, za kwotę 91 tysięcy dolarów.

LeCraw, jako zapalony koneser win, zakupił po jakimś czasie od czołowego handlarza win Stephena Williamsa, do którego należała właśnie marka Antique Wine Company, dodatkowo 12 butelek Chateau Lafite, z czego 7 miało pochodzić z czasów przed przejęciem winnicy przez słynną rodzinę Rothschildów w 1868 roku, a także sześciolitrową flaszkę Chateau Margaux z 1908 roku i kolejną, tym razem młodszą Chateau d'Yquem z 1847 roku.

 

Obie strony były bardzo zadowolone z przeprowadzonej transakcji... do czasu. W ubiegłym roku LeCraw nabrał podejrzeń co do wiarygodności kupionego wina, po wizycie innego handlarza tym trunkiem. Zatrudnił Maureen Downey, znaną jaką ,,detektyw do spraw wina”, która miała stwierdziła, że na niektórych butelkach, mających pochodzić sprzed kilku wieków, etykiety są wydrukowane przy pomocy komputera. Zauważyła również, że sam klej do etykiet, a nawet korki, kształt i osad budzą wiele zastrzeżeń, co może sugerować, że jej pracodawca został po prostu oszukany. LeCraw, niemal pewny, że padł ofiarą podłego szwindlu, udał się do francuskiej winnicy, gdzie wytwarzany był nabyty przez niego trunek. Dyrektor Domaines de Chateau Lafite Rothschild

miał jednoznacznie stwierdzić, że wino jest ,,fałszywe''.

 

Stephen Williams został niezwłocznie pozwany przez niezadowolonego obywatela Stanów Zjednoczonych. LeCraw domaga się rekompensaty w wysokości 25 milionów dolarów, co według jego prawników ma odstraszyć innych potencjalnych kupców od firmy Anitque Wine Company.

 

Na szali więc postawiono reputację renomowanego handlarza, który dostarczał między innymi alkohol na 70-te urodziny George'a Busha Seniora. Proces ten jest precedensem w świecie drogich alkoholi. Jednak do momentu orzeczenia sądowego, nie jest pewne, która strona ma racje. Innymi słowy nie jest pewne, czy wino legitymuje się takim wiekiem, na jaki przedstawiał go sprzedawca. Pewnym może być jedynie tego, że pozostanie po nim mimo wszystko ,,niesmak''.

 

Poszukujesz podobnych artykułów? Znajdziesz je pod tym adresem:

Podpis

Mateusz


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl