Które czynniki decydują w głównej mierze o cenie książek?

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: marszym81

Czytano: 531 razy | Kategoria: Budżet domowy | Ilość słów: 339 | Data: Thu, 20 Sep 2012 | 10 komentarzy

Rodzice, którzy wysyłali niedawno swoje pociechy do szkoły, zapewne w większości mocno odczuli koszty zakupu podręczników. Reforma hamująca niepokojące zjawisko weszła w fazę projektu. Sprawdźmy dlaczego obecnie nawet edukacja na szczeblu podstawowym wcale nie jest bezpłatna.

Poszczególne elementy składające się na końcową cenę książek, dotyczą większość publikacji, nie tylko materiałów szkolnych. Od dawna niemal połowę kosztu pochałaniają rozmaici pośrednicy, a więc ksiągarnia, hurtownia, magazyn i transport. Ich ilość niwelowana jest np. w przypadku sklepów internetowych. Warto więc poszukać wybranych tytułów w sieci www. Wbrew niektórym opiniom, stosunkowo niewielki odsetek zysku trafia do wydawcy, drukarni, a nawet samego autora. Muszą oni podzielić się tym, co zostanie po odliczeniu wynagrodzenia dla wspomnianych wyżej pośredników. W ostatnim czasie pojawił się jeszcze jeden element tej układanki, a więc podwyższenie podatku VAT. Władze również więc są odpowiedzialne za drenaż portfeli czytelników i rodziców ucznia. Dodatkowym obciążeniem są częste zmiany w programach nauczania. Skutecznie ogranicza to możliwość nabycia używanych książek, w zdecydowanie korzystniejszej cenie.

Jeśli jednak wydamy już na początku roku szkolnego kilkaset złotych, warto skutecznie przekonać pociechy do efektywnej nauki. Stawki jakie oferują bowiem korepetytorzy, w dłuższej perspektywie zdecydowanie przewyższają koszt nawet najdroższych podręczników. W nadchodzących latach sytuacja ma się poprawić za sprawą książek elektronicznych. Uczniowie mają być wyposażeni w czytniki, które pomieszczą wszystkie materiały na jednym nośniku. Rynek zweryfikuje jednak te plany. Lobby księgarskie i wydawnicze już podnosi larum, bojąc się o egzekucję dojnej krowy. Obowiązkowe tytuły edukacyjne stanowią bowiem lwią część ich profitów. Koszt przygotowania i dystrybucji materiałów w postaci elektronicznej jest o kilkadziesiąt procent niższy w porównaniu z tradycyjnymi podręcznikami. Ruszyły już programy pilotażowe w niektórych placówkach. Niebawem okaże się czy rzeczywiście początek roku szkolnego nie będzie za każdym razem wiązał się z zaciskaniem pasa. Wszak np. miłośnicy literatury mocno się zawiedli, gdy okazało się że ebooki wcale nie są zdecydowanie tańsze niż ich papierowe dopowiedniki. 



Podpis

marszym81


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl