Osy – przyjaciele czy odwieczny wróg

PDF | Widok wydruku | Html

Autor: Natalia

Czytano: 464 razy | Kategoria: Dom i Ogród | Ilość słów: 277 | Data: Tue, 3 Jun 2014 | 0 komentarzy

Owady fruwające lub pełzające mają różne funkcje do spełnienia w naszym ogrodzie. Jedne niszczą nasze zbiory, drugie pomagają nam otrzymać bogaty plon.

Z tymi drugimi nie chcemy oczywiście walczyć. Co jednak, gdy te jednocześnie mogą zagrozić naszemu bezpieczeństwu?

 

Jednym z owadów, który jest jednocześnie bardzo potrzebny w naszym ogrodzie i niestety niebezpiecznym jest osa. Owady te z jednej strony zapylają rośliny, zapewniając, tym samym, że ku naszym oczom pojawiają się piękne kolorowe kwiaty, a z drugiej strony powodują niebezpieczne użądlenia.

 

Teoretycznie osy nie wyglądają specjalnie groźnie. Małe czarno, żółte stworzonka ze skrzydełkami przede wszystkim kojarzą nam się z bajkową postacią pszczółki Mai.

 

Niestety w rzeczywistości osy to najbardziej jadowite stawonogi jakie mogą występować w naszym ogrodzie. Charakterystycznym punktem ich przewagi nad innymi owadami są długie i ostre żądła, którymi ta kąsa swoją ofiarę.

Pojedyncze ukąszenia nie są oczywiście niebezpieczne, chyba, że jesteśmy uczuleni na jad pszczeli. Jednak kilkanaście użądleń może już spowodować poważne problemy zdrowotne zagrażające naszemu życiu.

 

Wśród wszystkich ukąszeń najgroźniejsze jest takie, które zostało przez osę wykonane w okolicy naszego przełyku, ponieważ nawet kilka minut po przedostaniu się jadu pod skórę może nastąpić uduszenie.

 

Osy pomimo tego są jednak pożyteczne. Lepiej jest zatem po prostu zniechęcać je do osiedlania się w okolicy naszej działki niż je tępić. Należy np. zabezpieczyć wszystkie możliwe otwory, którymi osy mogłyby przedostać się do wnętrza murów naszego domu. To jest bowiem ich ulubione miejsce na tworzenie gniazda. Podobnie zreszta jest w przypadku altanki ogrodowej.

Zobacz także tu: http://narzedziarz.pl/budowa-domu-od-czego-zaczac/



Podpis


Rating: Not yet rated

Komentarze

Skomentuj

Nie masz uprawnień do komentowania. Musisz się zalogować.




© 2011 Artykulis.pl